19.02 czwartek (Dibab - Fins 30 km x2) Plan na dziś - nic nie robić. A właściwie robić dużo - ale w stroju kąpielowym - pływać, opalać się, spacerować po plażach, mijać się z osiołkami, chłonąć urok omańskich krajobrazów. Eksplorowałam bez pośpiechu obszar 30 km pomiędzy Dibab a Fins. Wczoraj zajechałam tu przypadkiem na uroczą plażę, na którą planowałam dzisiaj wrócić na dłużej. Ale bij zabij - nie mogłam jej odszukać. Narzekać jednak nie mogłam, tu każda plaża pretenduje do bycia tą najpiękniejszą. Zakotwiczyłam się w końcu w małej idealnie piaszczystej zatoczce. Taki piasek, który skrzypi pod stopami i wygląda jak przesiany przez sito dla perfekcjonistów. A w nim – życie. Małe stworzonka czające się w norkach, mikroskopijne kraby biegnące bokiem z prędkością światła, jakby ktoś krzyknął: „Turystka idzie!”. Poza tym zero ludzi. Zero parawanów. Zero sprzedawców kukurydzy. Tylko ja i świadomość, że gdybym tu została na tydzień, nikt by tego nie zauważył. Po 2 cz...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje